Ostatni błazen.
Profile

lat 19, resztę danych podaję na tym tzw. mylogowym profilu.

Links

w razie potrzeby kontaktu ze mną matilo@o2.pl
.
Widoczne miejsce.

layout

szablon został wykonany przez xyz (tak, ukradłem go ;) a właściwie to sobie tylko szkielet ukradłem, bo nie chciało mi się tego pisać od nowa.). wszelkie prawa autorskie zastrzeżone! szablon przystosowany do rozdzielczości 320x240 i właściwie tylko do przeglądarek tekstowych. zdjęcie zapożyczone od tej pani. za jej wenę artystyczną - bardzo dziękuję.
dgg

Trzeźwość jest stanem przejściowym

poniedziałek, 14.listopada.2011, 22:57
Za oknem przejeżdża pociąg relacji Szczecin - Kraków. Rytmicznie stuka po torach, ryczy przed siebie. Dzisiaj jest taki dzień, kiedy chciałbym go prowadzić. Zawiesić się na kilkanaście godzin w czasoprzestrzeni uproszczonej do granic możliwości. Tam, gdzie cel jest prosto przede mną, liczba możliwości jest ograniczona, a świat zewnętrzny zamyka się w ulotnym obrazie zza okna. Żyje swoimi własnymi problemami, rozmywa się w bezwładności oka. Cel prosty jak tory które do niego prowadzą, przemieszczenie jest celem nie środkiem. Sztuka w środku, nie celu.
Za oknem jest bezpiecznie, ciepło i bezwietrznie. Bezpański kundel wesoło posrywuje sobie po ogródkach działkowych, pieczołowicie pielęgnowanych przez stada emerytów. Emerytów zacebulowanych warstwami dzierganych swetrów, beretów, okularów. Ktoś wynosi umywalkę ze śmietnika - śmietnik odszczekuje : "Panie kierowniku!". Przerywa, ulatnia wyziew alkoholowy, zmniejsza stężenie alkoholu w płucach. Naturalna reakcje uciemiężonego organizmu. Odszczekuje dalej "Panie kierowniku, prezesie, kłamać nie będę, dorzuć do wina". Umywalka przyspiesza, pochłania ją przestrzeń bagażowa przerdzewiałego Żuka. Mrowisko leniwie pulsuje, pulsem poniedziałkowym.
Muszę kawę, efedrynę, coś - cokolwiek. Kanapkę z pogańskim serem z Biedronki, cobym tych stymulantów nie wyrzygał. Mam nadzieję, że kofeina wyłuska z resztek mojego mózgu tą tętniącą krwią prawdę. Im dalej w las z czytaniem, tym mniej rozumiem, a poprzednich wątpliwości nikt nie potrafi mi rozwiać. Wypadałoby skończyć z polonistyką, zanim się jeszcze zaczęła. 
Pół godziny później, kawa nie wyjawia prawdy. Włącza tylko nową reakcję obronną w mojej psychice. Coś całkowicie nowego, megalomanię i narcyzm. W takich chwilach świat należy do takich jak ja.
Wdsth.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi: